Strefa trenera

ZASADY ZAMIESZCZANIA OGŁOSZEŃ - kliknij

*     *     *

KS Błonianka Błonie zatrudni trenera do grup młodzieżowych. Więcej informacji na profilu facebookowym Klub Sportowy Błonianka Błonie

Cytat tygodnia

 

"Prawą stronę asekuruje Matuidi. On bardzo często dochodzi, kiedy przy piłce jest Messi"

Dariusz Szpakowski, fragment komentarza z meczu Francja - Argentyna, 30 czerwca 2018

Polecane strony

M Gol

DSCN2845Urlop to nie tylko doskonały czas, by odpocząć od pracy i obowiązków, ale również by wybrać się w podróż w nieznane zakątki Polski. A jeśli nadarzy się okazja, by wybrać się na mecz lokalnej drużyny - dlaczego z niej nie skorzystać?

 

Jakie pierwsze skojarzenie nasuwa się ludziom, gdy usłyszą nazwę "Muszyna"? Po pierwsze z wodą mineralną Muszynianka i Muszyna, które pochodzą z dwóch różnych firm-rozlewni mających siedzibę w Muszynie. Drugie skojarzenie - to kobiecy klub siatkarski Muszynianka (obecnie Polski Cukier Muszynianka), czterokrotny mistrz Polski (po raz ostatni w 2011 roku) i zdobywca Pucharu CEV z 2013 roku.

 

DSCN2863Muszyna to nie tylko jednak woda i klub siatkówki. Miasteczko zamieszkiwane przez około 5 tysięcy osób może też pochwalić się kilkoma innymi atrakcjami. Wśród nich Ogrody Biblijne, do których wejść można za darmo, zwiedzanie nie zajmuje zbyt wiele czasu, a które zawierają skróconą wersję biblijnych zdarzeń (cytaty i modele lub budowle nawiązujace do owych zdarzeń). Dostępe są również ruiny zamku (choć akurat na mnie nie zrobiły wielkiego wrażenia) i Ogrody Zmysłów wraz z mini wieżyczką widokową. Atrakcję stanowi także możliwość pontonowego lub kajakowego spływu Popradem (trasa Muszyna-Żegiestów). W Muszynie i okolicznych miejscowościach jest też wiele szlaków wiodących po Beskidzie Sądeckim - są łatwe, aczkolwiek wiele z nich są pełne błota. Jeśli w jakimś przewodniku przeczytacie, iż wybrany szlak jest bardzo trudny (dotyczy tylko Beskidu Sądeckiego!), oznaczać to będzie, iż albo trasa jest dość długa (np. szlak Muszynka-Muszyna to ok. 6-7 godzin), albo przez krótki czas (do godziny) będzie trzeba podejść lub zejść stromym terenem.

 

DSCN2867Miasto znajduje się blisko słowackiej granicy, toteż można - jeśli ktoś chce - znakowanym szlakiem przejść do znajdującej się po słowackiej stronie wsi o nazwie Legnava. Miejscowość ta jest zamieszkiwana prawdopodobnie przez wielu Rusinów, o czym może świadczyć tekst pisany cyrylicą, jaki znajduje się przy cerkwi. Drogą granicę można przekroczyć natomiast w Leluchowie, miejscowości oddalonej o ok. 8 km od centrum Muszyny. W odróżnieniu od Zakopanego, w którym zwłaszcza latem turystów jest kilka razy więcej niż mieszkańców, w Muszynie jest ciszej i spokojniej, liczbę restauracji można policzyć na palcach jednej ręki, za to cena biletów komunikacji autobusowej robi wrażenie - za przejazd ok. 10 km. trzeba zapłacić raptem 2,50 zł. 

 

Miejscowy klub piłkarski - Poprad występuje w czwartej lidze małopolskiej. Stadion znaleźć bardzo łatwo - poruszając sie drogą wiodącą z Muszyny do Krynicy po prawej stronie mijamy kościół. Zaraz za nim po lewej stronie (za torami kolejowymi i rzeczką Muszynką) znajduje się stadion Popradu. W piątek 1 września miejscowy klub podejmował Glinik Gorlice. Spotkanie zaplanowano na siedemnastą. Świeciło słońce, temperatura niemal 30 stopni - zupełnie inaczej niż na Mazowszu, bo właśnie tego dnia w centralnej Polsce przyszło potężne ochłodzenie.

 

DSCN2883Ciekawostka - bilety na mecz kosztują 5 zł (ulgowy 2zł) co jest... bardzo śmieszne. Dlaczego? Otóż boisko ogrodzone jest płotem złożonym z metalowych prętów, więc jak ktoś nie miał ochoty płacić, spokojnie mógł stanąć z drugiej strony stadionu przy drodze i stamtąd bez przeszkód obserwowac spotkanie - z czego niektórzy korzystali. Musiał tylko wybrać odpowiednie miejsce, by widoku nie zasłaniały drzewka i ławki rezerwowych... Inna sprawa - biletów nie sprzedawano przed bramą wejściową. Około 30 minuty spotkania na trybunie pojawił się pan z bilecikami i pobierał opłatę (za darmo wchodzili miejscowi młodzi piłkarze i jeszcze kilka innych wybranych osób). Inna ciekawostka - bezpośrednio za trybuną znajdowało się trochę gęstych drzewek, gdzie potencjalny gapowicz miał możliwość ukrycia się lub... załatwienia potrzeby fizjologicznej (pomimo istnienia toalety w budynku klubowym).

 

Na boisku uwagę przykuwał fakt, iż obydwaj bramkarze nie mieli dobrego dnia lub nie byli w najwyższej formie. Gole padały po ich błędach (nie wszystkie). W pierwszy dzień września sprawdziła się tak bliska Muszynie siatkarska prawda, że jeśli nie wygrywa się 3:0, to się przegrywa 2:3. Gospodarze prowadzili różnicą dwóch bramek, a i tak przegrali mecz. W kadrze Popradu można znaleźć Mateusza Wilka, który kiedyś był powoływany przez Marcina Dornę do juniorskiej reprezentacji Polski (U-17), a który ma za sobą pobyt w takich klubach jak Pogoń Szczecin, Sandecja Nowy Sącz i Kolejarz Stróże (14 meczów i jeden gol w Młodej Ekstraklasie oraz 10 meczów w I lidze). Z kolei w Gliniku zagrał m.in. Arkadiusz Serafin, który kiedyś w barwach Lecha Poznań zanotował siedem występów w Młodej Ekstraklasie.

 

Trybuna na stadionie w Muszynie umiejscowiona jest w takim miejscu, że gdy na boisku nie dzieje się zbyt wiele, można sobie w spokoju podziwiać widoki na Beskid. Co też autor niniejszego tekstu od czasu do czasu czynił. 

 

I jeszcze jedna kwestia informacyjna dla zainteresowanych - Poprad grał w czerwonych koszulkach i czarnych spodenkach, co mogło początkowo być mylące dla kogoś, kto pierwszy raz zjawił się na meczu Popradu, zważywszy na fakt, iż na trybunie siedziało kilku młodych graczy z Muszyny w strojach koloru niebieskiego...