Sparingi

Strefa trenera

ZASADY ZAMIESZCZANIA OGŁOSZEŃ - kliknij

*     *     *

Iskra Zbrosza Duża poszukuję trenera do 2 grup młodzieżowych więcej info na FB Iskry w wiadomości lub 793593949

Co nowego na stronie?

 

31 października

1) Uzupełniono wszystkie składy Gladiatora Słoszewo z sezonu 2018-19

2) Udostępniono klasyfikację strzelców klasy A Płock

Polecane strony

M Gol

DSCN3556Niedziela, 11.00, gorąco, pogoda nie sprzyjająca grze w piłkę - żaden zawodnik biegający po boisku w Kuczkach-Kolonii w taki sposób nie ocenił, przynajmniej na głos i w trakcie meczu, warunków panujących podczas potyczki 25 kolejki radomskiej klasy A.

Kuczki-Kolonia to niewielka miejscowość w powiecie radomskim. Jest tam kościół parafialny, szkoła podstawowa, ale... nie ma klubu piłkarskiego. Z obiektu znajdującego się przy wspomnianej szkole korzysta A-klasowa Iskra Gózd (Kuczki-Kolonia należą do gminy Gózd). Warunki infrastrukturalne, które zastałem w niedzielne przedpołudnie mocno mnie zaskoczyły. Wszak to tylko klasa A, więc udając się w podróż nie oczekiwałem cudów. Na miejscu czekała jednak trybuna z kilkoma rzędami siedzisk. Przygotowujący ją musieli uznać, że obserwatorzy meczów powinni mieć nie tylko gdzie posadzić tyłek, ale i rozprostować nogi, więc pomiędzy rzędami kolejnych krzesełek było sporo miejsca... A może po prostu chodziło o to, by łatwiej było minąć już siedzących w danym rzędzie i przejść do wybranego przez siebie miejsca? Tak czy inaczej w mojej opinii to spory plus.

DSCN3557Samo boisko otoczone niewielką bieżnią dysponuje z kolei systemem nawadniania z prawdziwego zdarzenia. Oto piłkarze zeszli z murawy na przerwę i niemal natychmiast coś zaczęło z niej "wyrastać", a chwilę później trysnęła woda. A gdy jedna z połów została już odpowiednio nawodniona, podobny luksus (choć w mniejszej ilości) spotkał drugą część boiska. Takie rzeczy w klasie A? Do niedzieli nie mieściło mi się w głowie, teraz już się zmieścić musi.

Mecz rozpoczął się tak, jakby za jego reżyserię odpowiadał mistrz Hitchcock - a więc od trzęsienia ziemi (rzut karny dla Iskry w początkowej fazie meczu, który nie został wykorzystany). Niestety, napięcie z każdą kolejną minutą nie rosło tak, jak można się było spodziewać, jedynie od czasu do czasu jego poziom nieco się podnosił. Może to świadczyć, że mistrz nad mistrze uznał, iż po takim początku z dalszą reżyserią poradzi sobie byle student Szkoły Filmowej, wybrany żak jednak zaprezentował umiejętności, które egzamin zdać by pozwoliły, ale co najwyżej na 3-. Z drugiej strony jednak jeśli wspmnianego studenta miałbym ocenić nisko, innego reżysera, który zajmował się potyczką Macedonia Północna - Polska należałoby relegować z uczelnii z dożywotnim zakazem zajmowania się reżyserką czegokolwiek, z imieninami cioci włącznie. 

DSCN3560Plon przez większą część meczu sprawiał wrażenie, jakby bardziej mu się chciało chcieć, albo też jakby przyjechał na mecz z pomysłem, jak Iskrę przechytrzyć. Ekipa z Garbatki częściej przedostawała się pod bramkę rywala, miała więcej prób strzeleckich i pewniej, poza nielicznymi wyjątkami, poczynała sobie w defensywie. Gospodarze z kolei przyzwoicie prezentowali się może jedynie przez pierwsze 20 minut, potem, poza nielicznymi krótkimi zrywami, gaśli coraz mocniej i popełniali coraz więcej błędów. W zaistniałej sytuacji nie dziwi więc ich porażka. A przynajmniej dziwić nie powinna. Wpadka raczej jednak zostanie im wybaczona, bo to ostatni mecz sezonu u siebie, a w dodatku ekipie z Gozdu przed meczem nie groził już ani spadek, ani awans, ani nawet baraże o wejście do ligi okręgowej.

Najbardziej dramatyczne zdarzenie miało miejsce około kwadrans przed zakończeniem spotkania. Oto w polu karnym zderzyli się głowami próbujący dojśc do piłki zawodnik Iskry (Karol Rdzanek) i golkiper gości (Mateusz Kuliński). Obydwaj przez kilkanaście minut leżeli na murawie, niemal natychmiast została wezwana karetka, a nieszczęśnikom udzielano pierwszej pomocy. Na szczęście według relacji na stronie internetowej Plonu i fanpage Iskry Gózd obydwaj panowie nie doznali poważniejszych urazów i opuścili już szpital.

DSCN3587Wizyty na mazowieckich stadionach pozwalają zobaczyc nie tylko mniej lub bardziej ciekawy mecz, obiekt sportowy, na którym wcześniej nie byłem, ale też poszerzyć wiedzę okołopiłkarską i usłyszeć wiele trafnych bądź nie opinii. Do tych drugich z pewnością zaliczyć należy prognozę na mecz Polska - Izrael, według której mielismy w poniedziałek przegrać (sam też podobne obawy żywiłem). Dowiedziałem się też, że jeden z zawodników Plonu (zdaje się Norbert Korcz) jest piłkarzem wszechstronnym, bo gdy gra w defensywie to czyści, gdyby zagrał w ataku to naparzałby gole, a jak kiedyś postawiono go na bramce, to rzucał się jak małpa... Usłyszałem również, iż to dobrze, że Proch Pionki nie awansuje do IV ligi, bo z grą zaprezentowaną w ostatnich meczach nie miałby czego tam szukać i że najładniejsze boisko (lub jedno z najładniejszych) w okolicy jest w Siennie. Muszę więc kiedyś także do Sienna pojechać

A dla tych, co lubią przy okazji wizyty na meczu pozwiedzać - dodatkowa informacja. Ok. 30 kilometrów dalej, w gminie Policzna znajduje się miejscowość o nazwie Czarnolas. Tak, chodzi o ten właśnie Czarnolas. Znajduje się w nim Muzeum Jana Kochanowskiego. Warto więc przy okazji zajrzeć także i do tej miejscowości.

DSCN3576Na koniec jak zwykle stałe elementy relacji. Dialog meczu wyglądał mniej więcej tak:

Głos z trybun: - Kartka za zejście z boiska. Co to jest? Przerwa na wodę, czy jak?

Głos z boiska: - Dokładnie tak, przerwa na wodę.

Cytat meczu: "Dobra, kończę, bo tu emocje jak na rybach" - jeden z obserwatorów podzielił się przez telefon swoimi odczuciami odnośnie meczu (działo sie to w pierwszej części gry). Słysząc te słowa pomyślałem wówczas, że bardziej emocje jak na Macedonia Północna - Polska, potem jednak było trochę lepiej.

Dojazd na boisko - mogłem przeoczyć, ale nie napotkałem, jadąc od drogi krajowej nr 12 (miejscowość Niemianowice) tabliczki z nazwą miejscowości docelowej. Dojazd wygląda więc tak: droga krajowa nr 12, jadąc od Radomia należy w Niemianowicach skręcić w prawo. W pewnym momencie będą dwa ostre łuki - najpierw w lewo, potem w prawo. W prawo jednak nie należy skręcać, tylko jechać prosto węższą asfaltową drogą. Tuż przy szkole droga wyłożona kostką prowadząca na obiekt znajdujący się za budynkiem.

Swoją drogą chyba w gminie Gózd i okolicy tablice z nazwami miejscowości to luksus - nie spotkałem bowiem takowych także w kolejnych miejscowościach (Karszówka, Janów). Dobrze, że w każdej z nich nazwy od czasu do czasu znajdowały się na budynkach przy numerze domu... Może tylko na krajowej postawili?

Zdjęcie trybuny stadionu pojawi się niebawem na profilu Iskry Gózd. Na szczęście jedno z nich wyszło przyzwoicie, bo po zrobieniu dwóch fotek znalazłem się w zasięgu zraszaczy, które zostały włączone kilka chwil po zakończeniu spotkania.