Sparingi

Co nowego na stronie?

 

9 października

1) Uzupełniono wszystkie składy Orkanu Lelice z sezonu 2017-18

2) Uzupełniono wszystkie składy z sezonu 2018-19 WKS Mystkówiec

3) Uzupełniono wszystkie składy z sezonów 2017-18 i 2018-19 Zjednoczonych Bulkowo

4) Uzupełniono wszystkie składy z sezonu 2018-19 Huraganu Bodzanów

Polecane strony

M Gol

zzzLegionowoByłem już w tym sezonie na meczu czwartej ligi i siedleckiej ligi okręgowej, przyszedł więc czas na warszawską ligę okręgową. Z dwóch możliwości - Ursus II i Legionovia II wybrałem wyjazd do Legionowa.

Gdyby niniejszy tekst miał zostać opublikowany w gazecie, zamieściłbym go pod jakże ciekawym tytułem "Futbol zza krat". Bywalcy na meczach Legionovii II lub ci, którzy choć raz zabłądzili na boczne boisko legionowskiego kompleksu bez problemu zapewne odgadliby, co pod nim się kryje. Inni mogą domyślić się po zdjęciach - otóż boczne boisko od trybun oddziela wysokie ogrodzenie "w kratkę", co nie ułatwia oglądania widowiska. No chyba że ktoś jest na meczu w Legionowie po raz pięćdziesiąty, wówczas już może nie zwracać na ów szczegół uwagi...

Dobra pogoda przyciągnęła na trybuny kilkadziesiąt osób chcących zobaczyć w akcji zespoły z warszawskiej ligi okręgowej. W trakcie spotkania, na które dotarłem spóźniony kilka minut trzej panowie dyskutowali o pierwszym zespole Legionovii, który rywalizuje w drugiej lidze. Debatowano o meczu ze Stalą Stalowa Wola (jak można było go przegrać), a także o zmianie trenera (która niewiele pomoże, bo potrzebnych jest ze trzech zawodników na drugoligowym poziomie). Pomiędzy trzema rzędami krzesełek a ogrodzeniem znajdującym się przy boisku wylany jest asfalt lub inny beton, po którym jeździły od czasu do czasu dzieciaki i młodzież na rolkach czy hulajnodze.

Kilku zawodników rywalizujących na co dzień w drugiej lidze pojawiło się w składzie Legionovii II na niedzielną potyczkę, nie dziwi więc chyba, że to gospodarze starali się prowadzić grę. Goście z Warszawy z kolei groźnie odgryzali się kontratakami, nie potrafili jednak w pierwszej części gry żadnego z nich wykorzystać. Warty odnotowania był jeszcze strzał w obramowanie bramki z rzutu wolnego jednego z zawodników z Legionowa i można było udać się na przerwę.

zzzLegionowo3Druga część spotkania rozpoczęła się od gola dla gości po stałym fragmencie gry, a gdy kilkanaście minut później zespół z Warszawy podwyższył prowadzenie, wydawało się, że trzy punkty powędrują na konto Escoli. Nic jednak bardziej mylnego. Podopieczni Sebastiana Dzisiewicza nie odpuścili, strzelili bramkę kontaktową, potem doprowadzili do wyrównania, by w zasadzie w ostatniej chwili trafić po raz trzeci i móc świętować zwycięstwo. Ostatniego gola już jednak nie widziałem, opuściłem bowiem obiekt około 88-89 minuty, 

Jeśli chodzi o piłkarzy - zaimponowały mi dwa elementy. Po pierwsze: przyjęcie piłki. Kilka razy zdarzyło się, że po długim, górnym podaniu zawodnik bez problemu opanowywał piłkę, która nie odskakiwała mu na kilka metrów, ale zostawała przy nodze. Niby prosty element, wręcz podstawy piłkarskiego rzemiosła, ile razy jednak zdarzało się każdemu z nas denerwować na graczy z ekstraklasy, że mają problemy, by piłkę przyjąć? A przecież w niedzielę obserwowałem mecz ligi okręgowej, czyli szósty poziom rozgrywkowy! W drugim elemencie zaimponowała Escola, która dwa lub trzy razy w bardzo fajny sposób wychodziła spod pressingu rywala, nie wykopując na oślep, ale kilkoma zagraniami stwarzając sobie możliwość wyprowadzenia szybkiego ataku na bramkę rywala. Sposób co prawda nieco ryzykowny, skoro jednak gracze z Warszawy decydowali się na niego, to albo tak nakazał im trener, albo mają dużo pewności i wiary w swoje umiejętności piłkarskie. Wiadomo bowiem, że każda strata 20-30 metrów przed własną bramką groziła utratą gola.

I jeszcze słowo o zawodnikach Legionovii z grup dziecięcych, którzy pojawili się na trybunach w trakcie meczu. Chłopcy rozdawali ulotki dotyczące możliwości zapisania do Akademii Piłkarskiej Legionovii swoich pociech. Przy okazji wręczali też tzw. smycze, którą autor niniejszego tekstu również otrzymał. Czuję się więc zobowiązany, by wspomnianą szkółkę zareklamować. Ulotka pochodzi co prawda z poprzedniego sezonu, ale oprócz ligi, w której obecnie występuje pierwszy zespół seniorów, raczej nic się nie zdeaktualizowało. Warto byłoby jednak poprawić błąd przy okazji nowej edycji ulotek w słowie "poza", który rzuca się w oczy ze względu na fakt, iż znajduje się w jednym z "śródtytułów".

 

zzzLegionowo4

 zzzLegionowo5

 

Stadion Legionovii znajduje się przy ul. Parkowej. Na mecz rozgrywany na bocznym boisku wchodziłem jednak od ul. Sobieskiego. Jeśli ktoś wybierałby się na mecz koleją, najłatwiej dojechać do stacji Legionowo Przystanek, a następnie podążać ulicą Krakowską (ul. Sobieskiego jest niejako jej przedłużeniem).

Cytat meczu: - Dobrze, że pani zdążyła, bo zaraz padnie gol.

Tymi słowami zwrócił się do fotograf, która z kilkuminutowym opóźnieniem wróciła na drugą połowę, jeden z kibiców. Powyższe słowa padły w momencie, gdy Escola przygotowywała się do wykonania rzutu rożnego, po którym padł pierwszy gol dla gości.