Wlogofacebook połowie roku dużo i głośno mówiło się o tzw. reformie Zbigniewa Bońka (m.in. likwidacja okręgowych ZPN), które miały przełożyć się na oszczędności w klubach. Promowano ją jako korzystną dla wszystkich, może poza poszczególnymi OZPN, które musiały zostać przekształcone w Delegatury wojewódzkich ZPN. Niezwykle górnolotną teorię miała zweryfikować praktyka. Co zyskały, a co straciły mazowieckie kluby na reformie?

 

Na początek cytaty z tekstu, który ukazał się na portalu "Łączy nas piłka" w dniu 23 maja 2019 roku.

"Reforma standaryzacji opłat ograniczy koszty adminiistracyjne po stronie zarówno Wojewódzkim Związków Piłki Nożnej jak i samych klubów piłkarskich. Opłaty ponoszone przez kluby będą w zdecydowanej większości niższe niż dotychczas, a zniżki sięgną 85 procent (w Polsce średnio 50 procent)."

"Obecnie klub przystępujący corocznie do rozgrywek seniorskich zobowiązany jest do opłacenia trzech podstawowych opłat: składki członkowskiej, opłaty za uczestnictwo w rozgrywkach na danym poziomie oraz opłaty za uprawnienie pojedynczego gracza. By sprostać oczekiwaniom środowiska piłkarskiegoi dorównać standardom europejskim, należało ujednolicić systemy opłat w niższych ligach."

"Ujednolicenie systemu sprawi, że przystąpienie do rozgrywek będzie prostsze i tańsze. Kluby amatorskie i półamatorskie nie będą musiały już więcej zajmować się skomplikowanymi wyliczeniami związanymi z określeniem wysokości opłat w danym WZPN. Przestanie mieć znaczenie, ilu zawodników zostało uprawnionych w danym klubie do gry".

Tyle założenia. A jak jest w praktyce? W poprzednim tygodniu "Piłka na Mazowszu" miała możliwość anonimowo (PnM serdecznie dziękuje wszystkim, którzy udzielili odpowiedzi) podpytać, czy kluby zauważyły, by reforma Bońka przyniosła im oszczędności. Z reguły padały odpowiedzi, że różnica jest tak niewielka, że w zasadzie trudno mówić o jakichkolwiek pozytywnych zmianach. Dostrzeżono co prawda obniżkę wymienionych w jednym z cytatów opłat, ale kwota - jak to trafnie określono - tyłka nie urywa. Zdecydowana większość głosów płynących z klubów (wypowiedziały się zespoły z każdego poziomu rozgrykowego, swoją opinię przesłały kluby z czterech Delegatur, poza Radomiem) dotyczących reformy można skwitować krótko: "Wiele hałasu o nic".

"Piłka na Mazowszu' na podstawie regulaminu MZPN oraz tabel opłat postanowiła więc sprawdzić, jak zmieniły się opłaty w ostatnich miesiącach w porównaniu do tych, jakie kluby ponosiły w sezonie 2018-19.

1) Zmniejszyła się opłata za uczestnictwo w rozgrywkach. W sezonie 2018-19, odpowiednio dla IV ligi, LO, klasy A i klasy B wynosiły one 1800, 1200, 850 i 600 zł. Obecne stawki to w kolejności: 1288, 988, 638 i 288 zł. Ile wyniosły oszczędności?

W czwartej lidze: 512 zł (ok. 28-29 procent poprzedniej stawki).

W lidze okręgowej: 212 zł (ok. 18-19 procent)

W klasie A: 212 zł (ok. 25 procent)

W klasie B: 312 zł (52 procent)

2) Zmniejszyły się kwoty, jakie klub odstępujący zawodnika musi wpłacić na rzecz związku, jeśli jest to transfer do zespołu z innego wojewódzkiego ZPN - zarówno w przypadku transferów czasowych jak i definitywnych. Obniżka kwotowo wygląda następująco (odpowiednio definitywny i czasowy transfer)

- IV liga (100 i 50 zł)

- LO (350 i 150 zł)

- Klasa A (450 i 250 zł)

- Klasa B (550 i 350 zł)

3) Nie zmieniła się większość kar finansowych przewidzianych w paragrafie 19 regulaminu MZPN (część: Kary finansowe). Jedyną zmianą jest zwiększenie maksymalnej kary za niestawienie się na meczu. W poprzednim sezonie obowiązywały stałe stawki - odpowiednio do klasy rozgrywkowej 1000, 600, 300, 200. Obecnie MZPN ustalił nowe stawki maksymalne, a poprzednie są stawkami minimalnymi. Widełki obecnie wynoszą:

- IV liga: od 1000 do 2000 zł

- Liga Okręgowa: od 600 do 1200 zł

- Klasa A: od 300 do 1000 zł

- Klasa B: od 200 do 800 zł

4) Wzrosły kwoty, jakie kluby muszą płacić za weryfikację boisk przy okazji procesu licencyjnego.

a) w IV lidze kwota wynosi obecnie 70 zł za każdego członka komisji (poprzednio 40 zł)

b) w LO, klasie A i B - 50 złotych (poprzednio 30 zł)

Dodatkowo zniknęła "promocja" dla klubów, które do weryfikacji zgłaszały więcej niż jedno boisko - poprzednio drugie i kolejne boiska to koszt 20 zł dla każdego członka komisji, obecnie jest to pełna stawka przewidziana dla pierwszego boiska.

Pozostałe niewymienione w tekście kwoty (a zawarte w regulaminach z dwóch ostatnich sezonów) nie uległy zmianie (w tym ryczałty sędziowskie i kary za żółte kartki).

Kto więc zyskał i ile?

Zakładając, że regulamin zawiera wszystkie opłaty ponoszone na rzecz związku przez kluby, uczestnicy rozgrywek ligowych na reformie zyskali niewiele- od 212 do 512 zł w skali roku, w zależności od klasy rozgrywkowej (inne kwoty wymienione w tekście nie mają związku z reformą). Wychodzi więc na to, że docierające do "Piłki na Mazowszu" sygnały, iż mocno nagłaśniania reforma w przypadku klubów mazowieckich wcale nie była pod względem finansowym tak korzystna, jak ją malowano. Oczywiście nikt nie pogardzi nawet kwotą 200 zł, która zostanie w kieszeni, prawda jest jednak taka, że nie wystarczy ona nawet na opłaty dla trójki sędziowskiej w jednym meczu. 

Co zmieniło się w związkach?

Niekorzystną zmianą dla części klubów była też likwidacja OZPN. Wspomniane Okręgowe Związki zostały przekształcone w delegatury MZPN. Jeśli chodzi o obowiązki tychże delegatur, w zasadzie nie uległy zmianie w porównaniu z zlikwidowanymi jednostkami. Miała jednak miejsce jedna, dla niektórych klubów kluczowa zmiana - otóz wszelkimi środkami finansowymi obraca teraz wojewódzki związek (wcześniej okręgowe związki miały swoje budżety). Dlaczego ta zmiana jest dla niektórych klubów niekorzystna? Według informacji przekazanych Piłce na Mazowszu niektóre OZPN-y wspierały i pomagały klubom w organizacji różnego rodzaju turniejów. Obecnie na taką pomoc liczyć nie można (lub można liczyć rzadziej), bowiem Delegatury nie mają swoich środków finansowych...

*     *     *

Być może w innych województwach faktycznie reforma Bońka przyniosła klubom wymierne korzyści, mazowieckie kluby finansowo jednak na niej zanadto nie skorzystały. A może są jednak kluby, które po reformie (weszła w życie 1 lipca 2019) zauważyły zmiany na plus, tylko postanowiły się nie ujawniać? Każda opinia i komentarz mile widziany.