zzz Golobek 2Podobnie jak tydzień temu postanowiłem wybrać się w podróż do miejsca, gdzie gospodarz rozgrywał pierwszy mecz po awansie do wyższej klasy rozgrywkowej. I podobnie jak w poprzedni weekend miejscowi piłkarze nie zdobyli w niedzielę choćby punktu.

"Spieszmy się odwiedzać stadiony, tak szybko mogą nam zakazać chodzic na mecze" - z taką myślą wyruszyłem na mecz z udziałem beniaminka Klasy A Siedlce, który w niedzielę rozgrywał spotkanie z Tęczą Korczew. Tym razem, o dziwo, dotarłem na miejsce wystarczająco wcześnie, bo kwadrans przed meczem. Akurat trwała rozgrzewka, a na trybunach (krzesełka) siedziało zaledwie dwóch młodzianów. - Ale upał, nie chce się nawet myśleć, a co dopiero biegać - rzucił jeden z zawodników... rozgrzewających się przed meczem. Faktycznie, o jedenastej, a więc w momencie rozpoczęcia meczu słońce mocno przygrzewało, ale po chwili pojawiła się chmurka i na kwadrans pozwoliła od spiekoty odpocząć...

Krzesełka na obiekcie w Gołąbku umieszczone są na skraju lasu, tuż przy drzewach, a nawet pod gałęziami. Miałem nadzieję, że choć ostatni rząd będzie zacieniony i uda się schronić przed słońcem. Modły zostały wysłuchane - pełne dwie godziny spędziłem w cieniu, podobnie jak i większość siedzących w pobliżu osób, które pojawiły się równo z gwizdkiem lub tuż po rozpoczęciu meczu. Kilku dżentelmenów chciało uroczo spędzić niedzielne południe, obserwując spotkanie i piekąc coś przy okazji (grill?), zostali jednak dość szybko uświadomieni, że choć pomysł może i fajny (też nie miałbym nic przeciwko pieczonej kiełbasce), ale na pewno nie na tę chwilę i miejsce. Powód prosty - susza, a jak już wspomniałem, miejsca siedzące znajdują się na skraju lasu. Chwila nieuwagi mogłaby skończyć się pożarem drzewostanu.

zzz Golobek 4Samo spotkanie rozpoczęło się dobrze dla gospodarzy, którzy po około kwadransie gry strzelili gola, a mogli także drugiego, piłka po kolejnej próbie wylądowała jednak na poprzeczce. Tęcza szybko się obudziła - wykorzystany stały fragment gry, a potem uderzenie z prawej strony pola karnego pozwoliły objąć prowadzenie. Gospodarze starali się strzelić drugiego gola, aby choć punkt zapisać na swoim koncie, niewiele jednak było sytuacji, po których można byłoby powiedzieć, że było blisko wyrównania. Znacznie więcej było za to zagrań znanych z amatorskich boisk - byle jak najdalej... Niektórzy próbowali nieco trudniejszej sztuki - starali się kopnąć piłkę jak najbliżej słońca licząc zapewne, że dzięki temu będzie nieco chłodniej. Nieoczekiwanie próby przyniosły efekt - w drugiej części gry słońca było jakby trochę mniej, a w pobliżu dało się słyszeć pomruki sygnalizujące, że gdzieś za rogiem czai się burza. Ciemniejsza chmura najwyraźniej jednak nie była fanem piłkarskich rozgrywek, przeszła bowiem w oddali i nawet nie zainteresowała się przebiegiem rywalizacji w Gołąbku. Beniaminek ostatecznie przegrał, choć remis był w jego zasięgu i byłby sprawiedliwszym rezultatem. ULKS miał dwie czy trzy okazje na poprawienie niekorzystnego wyniku, ale i przeciwnik zmarnował porównywalną liczbę sytuacji na strzelenie gola. W pozostałych fragmentach meczu co prawda momentami gospodarze osiągali przewagę (zwłaszcza w drugiej połowie), jednak najczęściej nic klarownego, prócz stałych fragmentów gry (i niecelnych strzałów), z niej nie wynikało. Kilka krótkich filmików (akcji), niestety niezbyt dobrej jakości, pojawi się prawdopodobnie jeszcze w poniedziałek na youtube (w tym miejscu)

zzz Golobek 1Pogoda i przebieg meczu skłaniały do rozmyślań, mnie naszły refleksje odnośnie zarządzenia związku, aby od osób przychodzących oglądać mecz zbierać na wszelki wypadek dane osobowe. Ciekawi mnie, czy związek za tę decyzję bierze odpowiedzialność? Czy jeśli w jakiś sposób, choćby przez nieuwagę, zebrane dane trafią na śmietnik lub w ręce kogoś niepowołanego, związek każdorazowo zajmie się taką sprawą? Przecież nie mamy w niższych ligach do czynienia z prężnie działającymi przedsiębiorstwami, które wszystkim się zajmą i wszystko zabezpieczą, a z amatorskimi klubami, w których osoby nierzadko zajmują się wszystkim hobbystycznie... Czy aby przypadkiem nie jest tak, że związek wydał dyspozycję, a całą resztę ma w głębokim poważaniu? I co z RODO? Ktoś, kto na co dzień "siedzi" w prawie mógłby napisać, czy związek może zgodnie z prawem od amatorskich klubów oczekiwać zbierania danych osobowych od przypadkowych osób? "Piłka na Mazowszu" chętnie zapoznałaby się z wyjaśnieniami specjalistów w tej kwestii.

Na koniec uwaga geograficzna, zupełnie nie związana z Gołąbkiem. Otóż przejeżdżałem w niedzielę przez miejscowość o nazwie "Pieróg" (gmina Kotuń). Ani na początku miejscowości (od strony Nowej Dąbrówki), ani z jej drugiej strony (Kotuń) nie zauważyłem żadnej tablicy informującej, iż właśnie owa miejscowość zaczyna się/kończy. Podobnie, gdy wjechałem do Kotunia - tablicy żadnej nie było. To jakaś nowa tradycja w tej gminie, czy może mnie upał utrudnił odnalezienie tychże tablic? Brak oznakowań dla osób, które daną trasą jadą pierwszy raz i nie korzystają z GPS bywa sporym utrudnieniem...

Jak dotrzeć na obiekt ULKS Gołąbek? Boisko znajduje się przy ul. Siedleckiej, tuż przy drodze (nie ma możliwości, by go nie zauważyć, przejeżdżając obok). Jadąc od strony Skórca należy na skrzyżowaniu w Gołąbku skręcić w prawo, z kolei jadąc od strony Siedlec (przez Teodorów) przez skrzyżowanie należy przejechać prosto. Boisko znajduje się po prawej stronie i jest otoczone lasem.